Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
21 postów 65 komentarzy

Konfederacja Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów - KRBK

KonfederacjaBlogerów - Celem Konfederacji Rzeczpospolitej Blogerów i Komentatorów (KRBK) jest wspieranie inicjatyw środowiska blogerów i komentatorów, jego reprezentacja i ochrona praw. Konfederacja działa na zasadach równości, wolności, wzajemnego szacunku.

Apel Grupy pomocy ofiarom błędów sądowych: zgłaszajcie się do Sądu Obywatelskiego

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Komitet Organizacyjny Sądu Obywatelskiego nadal przyjmuje zgłoszenia na sędziów przysięgłych. Oto kilka niezbędnych szczegółów.

27 lutego 2012 roku został powołany Komitet Organizacyjny Sądu Obywatelskiego.

Założenia organizacyjne Sądu są opublikowane na blogu Sądu.

Założenia precyzują m.in.:

Cel powołania Sądu (osądzanie przez osoby niezwiązane  z wymiarem sprawiedliwości spraw, gdzie wyroki dotychczasowych sądów państwowych budzą poważne wątpliwości, a także  zademonstrowanie możliwości rzetelnego procesu oraz wzbudzenie aktywności społecznej).

Zakres działania Sądu Obywatelskiego (sprawy karne, przy czym Sąd orzeka na podstawie prawa stanowionego tylko wówczas, gdy nie jest ono w konflikcie z prawem naturalnym). Sąd może też przeprowadzać procesy urzędników państwowych lub osób publicznych w związku z oskarżeniem o nadużycie władzy lub sprzeniewierzenie się obowiązkom (art. 4).

Skład ławy przysięgłych (o winie lub niewinności orzeka 12-osobowa ława przysięgłych losowana z puli przysięgłych, zgłaszanych przez organizacje społeczne).

Powoływanie sędziów prowadzących proces (sędziów tych powołuje Komitet Organizacyjny na podstawie kryteriów określonych w Art. 7., m.in. sędziami nie mogą być dotychczasowi sędziowie, prokuratorzy i adwokaci).

Miejsce odbywania sądu (w Polsce w miejscu publicznym wskazanym przez Komitet Organizacyjny).

Formuła wyroku (ława przysięgłych orzeka o winie, niewinności lub braku dowodów winy w stosunku oskarżonego, podczas gdy sędzia orzeka o wymiarze ewentualnej kary).

Dokumentowanie procesu (rozprawa jest rejestrowana w formie audiowizualnej, na życzenie stron przebieg procesu może być protokołowany, narada przysięgłych oczywiście nie jest rejestrowana w żaden sposób).

Nadto akt założycielski precyzuje kwestie dotyczące zeznań świadków (są przesłuchiwani, jeśli się stawią, możliwe jest odczytywanie zeznań z wcześniejszego procesu, jeśli sprawa była rozpatrywana przez sąd państwowy), archiwizacji dokumentów procesu, kwestie obrony i oskarżenia (prawo do występowania samodzielnie lub z pomocą pełnomocników, możliwość występowania oskarżycieli społecznych i obrońców społecznych), dopuszczania dowodów, zadawania pytań (przysięgli zadają pytania przez sędziego prowadzącego sprawę), czasu trwania procesu (nie dłużej niż jeden dzień), jawności procesu (proces jest jawny, wnioski dowodowe są składane podczas rozprawy), wyłączania przysięgłych(przysięgli nie mogą być powiązani rodzinnie i towarzysko ze stronami procesu), roty przysięgi, wyboru przewodniczącego ławy, ewentualnej zmiany składu ławy (minimalna liczba przysięgłych, to 11 osób), przebiegu procesu (mowy oskarżającej, oświadczenia oskarżonego, zasad powoływania i przesłuchiwania świadków, podsumowania procesu).

Pytania sędziego do przysięgłych (po podsumowaniu procesu przez strony, sędzia  przygotowuje na piśmie pytania do przysięgłych mających podjąć decyzję i udzielić odpowiedzi w formie twierdzącej, przeczącej lub że brak jest dowodów na daną okoliczność).

Narada ławy przysięgłych (podczas narady każdy z przysięgłych wypowiada swoje zdanie na temat pytań skierowanych do ławy, sędzia przewodniczący bierze udział w naradzie w charakterze pomocniczym - służy przysięgłym radą i odpowiada na pytania odnośnie przebiegu procesu, jednak nie może im sugerować decyzji i nie bierze udziału w głosowaniu).

Werdykt przysięgłych (po naradzie przysięgli głosują oddzielnie nad każdym z przedłożonych im pytań, werdykt przysięgłych musi zapadać większością co najmniej 10 głosów przy obecnych minimum 11 przysięgłych).

Wyrok sądu (wyrok ogłasza sędzia; ze względu na to, że w chwili obecnej nie ma możliwości egzekucji ewentualnych kar nałożonych przez sąd, wyrokiem będzie samo ogłoszenie i publiczne potępienie skazanego, może to mieć skutek porównywalny z pozbawieniem wolności i w tym sensie utrudni skazanemu dalsze popełnianie niegodnych czynów).

 

Literatura dodatkowa:

Leszek Szymowski „Prosta naprawa sądów”

Sergiusz Muszyński „Pomysł na niezawisłość sądów”


 

Jak powoływani są sędziowie przysięgli w krajach anglosaskich?

Cytuję z wyżej przywołanego tekstu Sergiusza Muszyńskiego:

„Metodą wyboru składu ławy stanowi przeważnie losowanie. Spośród lokalnych rejestrów obywateli (np. osób zameldowanych, czy też posiadających prawo jazdy), losuje się większą grupę osób, których część zostaje członkami ławy, zaś inni stanowią "zapas". Następnie dokonuje się, w obecności obu stron procesu, przesłuchania każdego z potencjalnych ławników, gdzie ustala się czynniki, które mogą skutkować brakiem bezstronności, np. członkostwo w partii politycznej, czy zażyłość kandydata z jedną ze stron. Oskarżający i oskarżony mają prawo do wykreślenia określonej liczby pretendentów, na których miejsce wchodzą osoby z puli zapasowej. Po byciu wylosowanym, uczestniczenie w ławie przysięgłych jest obowiązkiem obywatelskim, od którego można się wymigać jedynie na kilka jasno określonych sposobów, np. gdy pracuje się na samozatrudnieniu (pracodawca ma obowiązek zapewnienia nam możliwości członkostwa w ławie), lub odmówić uczestnictwa i zapłacić grzywnę”.

 

Zgłoszenia do Sądu Obywatelskiego

Sąd Obywatelski, do którego przyjmowane są obecnie zgłoszenia na przysięgłych, nie jest – jak sądzą niektórzy – sądem ściśle powielającym rozwiązania sądów przysięgłych, funkcjonujących w krajach anglosaskich.

Jest to Sąd Obywatelski, w którym sądzą chętni obywatele, a wykluczeni są prawnicy. Metoda powoływania sędziów przysięgłych nie jest ściśle losowa. Nie mamy możliwości losować przysięgłych spośród lokalnych rejestrów obywateli, ani też kogokolwiek zobowiązać do uczestnictwa w Sądzie. Musimy się ograniczyć do losowania sędziów wyłącznie spośród osób chętnych, deklarujących dobrowolny udział.

Zapraszamy do zgłaszania się!

Zgłoszenia należy przysyłać na adres: sadprzysieglych@yahoo.pl

Chętnym przekażemy do wypełnienia Deklarację zgłoszenia przysięgłego do Sądu Obywatelskiego, która oprócz danych osobowych zawiera m.in. następujące oświadczenie:
 

Oświadczenie

Oświadczam, że spełniam kryteria uczestnictwa w Sądzie Obywatelskim zgodnie z Art. 6 Aktu Powołania Sądu Obywatelskiego z dnia 27 lutego 2012 roku:

Art. 6.     Wymagania wobec przysięgłych

1. Przysięgłymi mogą być osoby w wieku co najmniej 25 lat, nie karane za przestępstwa pospolite i co do których nie ma poważnych wątpliwości w kwestii uczciwości. Ze względów praktycznych, dla zapewnienia wystarczającej liczby przysięgłych, miejsce zamieszkania na terenie kraju nie stanowi kryterium desygnowania. Na obecnym etapie udział w ławie przysięgłych jest dobrowolny.

2. Desygnowani przysięgli składają pisemną deklarację odnośnie spełnienia kryteriów uczestniczenia w Sądzie.

3. W desygnowaniu przysięgłych obowiązuje zasada unikania kumulacji władzy. W szczególności przysięgłymi nie mogą być: aktualni posłowie i senatorowie, żołnierze w służbie czynnej, sędziowie i prokuratorzy, członkowie rządu RP, Prezydent RP, urzędnicy kancelarii prezydenta, adwokaci, policjanci, urzędnicy samorządowi od szczebla wójta wzwyż.


/data i podpis/

 

 

KOMENTARZE

  • @All
    Jako członkini Komitetu Organizacyjnego Sądu Obywatelskiego, zapraszam serdecznie.
  • "Nie karani za przestępstwa pospolite"
    Czy ja ze swoimi siedemnastoma procesami karnymi i piętnastoma wyrokami, jakie zafundował mi sytem prawny III RP, będę się kwalifikował Pani Krystyno?
  • @Analityk 14:42:45
    Niestety, nie. Nie możemy dawać pretekstu do dezawuowania ławy przysięgłych przez oficjeli.

    Ale proszę nie przesadzać z 15 wyrokami. Część z nich jest już zatarta. A inne sprawy, mam nadzieję, zostaną wyprostowane. Może też dzięki Sądowi Obywatelskiemu?
  • @Rebeliantka 14:46:32
    Nie sądzę, aby Sąd Obywatelski miał w tym jakikolwiek udział. Jestem realistą.
  • @Analityk 14:55:51
    Świat zmieniają idealiści ;)
  • @Analityk 14:55:51
    ps. Proszę zaprosić godne osoby na sędziów przysięgłych.
  • @Rebeliantka 14:59:29
    To zabawa po troszę w rewolucję, a po trosze w demokrację. Zorganizowanie pokazu siły najpierw pod Sądem Najwyższym, potem pod wszystkimi Sądami Apelacyjnymi, następnie Okręgowymi, a na koniec Rejonowymi w Polsce byłoby wstępnym argumentem do zreformowania systemu prawnego w Polsce w oparciu oczywiście o siłę argumentów w postaci rozsądnego programu.
  • @Rebeliantka 15:00:39
    Skoro od lutego 2012 r. instytucja Sądów Obywatelskich funkcjonuje tylko medialnie, coś to istotnie oznacza. Wnioski pozostawiam inicjatorom. Życzę powodzenia.
  • Ta waga nie nadaje się do ważenia ludzkich spraw w XXI wieku.
    http://m.nowyekran.pl/74251e11603f6112da4032e8fa920d73,0,0.jpg
    Dawniej na drugą szalkę żądano tyle złota ile ważył skazaniec. Kontynuacja tego procederu nic wspólnego z prawdą niema. Proponuję aby symbolem sprawiedliwości w Nowym Sądzie Obywatelskim była waga cyfrowa reprezentująca wyższy i stały stopień dokładności, bez różnych odważników.

    http://www.google.pl/search?q=zdj%C4%99cia+wagi&hl=pl&client=opera&hs=26j&rls=pl&channel=suggest&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=vLx6UM7bLofatAbZqIDwAw&ved=0CCUQsAQ&biw=1111&bih=654 …………….
    http://www.google.pl/search?q=odwa%C5%BCniki&hl=pl&client=opera&hs=zYP&rls=pl&channel=suggest&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=fr56UP3IOvTc4QSH14DwDg&ved=0CCsQsAQ&biw=1111&bih=654
  • @autor
    Deklaruję ze strony LASU SMOLEŃSKIEGO wsparcie materiałowe: możemy udostępnić nasze risografy, sprzęt nagłaśniający oraz wyświetlacz na murach (potrzeba zrobić odpowiedni "sądowy" gobos), by rzecz na nich rozreklamować choćby podczas Marszu z Katedry. Mogą wtedy podchodzić ludzie i pytać.
  • @Analityk 15:53:06
    No cóż, proszę zorganizować ten pokaz "siły".
  • @Analityk 15:55:12
    Tak?

    Od 27 lutego minęło niewiele ponad 7 miesięcy. W tym czasie jeden z członków Komitetu Bogdan Goczyński był przez około 2 miesięcy w oczywisty sposób bezzasadnie aresztowany. Z więzienia wrócił poważnie chory. Potrzebny był czas na jego powrót do zdrowia. Czym zajmowały się 2 dodatkowe osoby podczas tych 7 miesięcy, to raczej powszechnie wiadomo. Raczej nie próżnowały. Przez 3 miesiące był też okres urlopowy.

    Nie sadzę, aby tempo wdrażania tej inicjatywy było słabe.
  • @goodness 16:12:41
    Waga cyfrowa? Dobry pomysł ;)
  • @Prezydent RzBiK 16:13:13
    Ciekawe pomysły. Sądzę, że będzie je można wykorzystać. Dziękuję.
  • @Rebeliantka 16:28:33
    To tego jest potrzebna jedność wielu organizacji zajmujących się poważnie i uczciwie problematyką szeroko pojętej praworządności. Inicjatywa mogłaby należeć do NE, Konfederacji, Rzbik, stowarzyszeń itd. Chętnie się w to zaangażuję, ale z poważnymi i ucziwymi ludźmi. Szkoda mi czasu na pozorantów, prowokatorów, a tym bardziej konfidentów i agentów. Proszę w ramach możliwości wymienionych przeze mnie trzech instytucji zaproponować spotkanie, które będzie poświęcone podjęciu konkretnych działań. Na początek wystarczą trzy postulaty.
    Nie krytykuję innego sposobu działania jak chociażby inicjatywy Sądów Obywatelskich, tylko dostrzegam w tych działaniach fundamentalny brak w postaci braku jedności począwszy od myślenia, następnie decydowania, a dopiero potem działania.
  • @Rebeliantka 16:33:25
    Częściowo wyjaśniłem moje wątpliwości w poprzednim wpisie. Doceniam Pani kompetencje, zaangażowanie oraz poświęcenie. Pozdrawiam.
  • @Analityk 16:55:19
    Komitet Organizacyjny Sądu Obywatelskiego oraz Grupa pomocy ofiarom błędów sądowych odpowiadają tylko za swoje działania, a nie działania innych organizacji. Nie zamierzają uzdrowić całego kraju, gdyż jest to poza ich możliwościami działania ;(((

    Z tego powodu sensowne są uwagi tylko pod naszym adresem, a nie innych organizacji, na których funkcjonowanie nie mamy żadnego wpływu.

    Nadto jest Pan członkiem Grupy pomocy ofiarom błędów sądowych, jak mi się wydaje ;)

    Z "ostrożności procesowej" oświadczam też, że w najbliższym czasie nie zamierzam organizować żadnych spotkań z innymi organizacjami w celu przeprowadzania "pokazów siły". Nie posiadam w tym zakresie odpowiednich środków do działania.

    pozdrawiam
  • @Rebeliantka 17:30:37
    Jesteś pierwszą osobą, która popiera cyfrową wagę dla nowych Sądów obywatelskich. Może ktoś nie chce nowej dokładnej wagi z cyfrową jednakową podziałką dla wszystkich, a popiera tylko starą równoważnię w/g stosowania różnych odważników. Więc na początku jest problem funkcji przystosowania cyfrowej sprawiedliwości, bo waga cyfrowa nie będzie chciała działać w systemie trój-władzy czyli urojonej równowagi społecznej w systemie dziesiętnym.
  • @Rebeliantka 17:30:37
    W latach pamiętnego kryzysu lat 30-ych ówczesny Prezydent Stanów Zjednoczonych w odpowiedzi na skądinąd słuszne postulaty jedenej z grup zawodowych odpowiedział: "sprawcie, abym musiał to zrobić".
    Ja już wyrosłem Pani Krystyno z przedszkola, które uprawiają różne dziwne organizacje. Proszę mnie z nimi nie kojarzyć. Pozdrawiam.
  • @Prezydent RzBiK 16:13:13
    To co nam potrzeba to przysięgłych tylu ile drzew w lesie smoleńskim
  • @Analityk 16:51:54
    Instytucja sądów przysięgłych znana jest od wieków. Komitet Organizacyjny Sądu nic nowego nie wymyślił. Społeczeństwo ma prawo i obowiązek organizować się we własnym interesie. Nie można dopuścić do tego aby grupa uzurpatorów dysponująca uzbrojoną psiarnią terroryzowała ludzi. Pomysł Sądu Obywatelskiego to nie jest rewolucja, to dążenie do normalności i zdrowego rozsądku.
  • @Analityk 16:51:54
    Jeśli chodzi o poważnych i uczciwych ludzi, to wydaje się, że członkowie Komitetu Organizacyjnego, czyli Łazarz, Rebeliantka i niżej podpisany, do takich się zaliczają. Ponadto w składzie kandydatów na przysięgłych mamy kilka znanych i poważanych osób publicznych.
  • @Bogdan Goczyński 18:38:38
    Zgadzam się z Panem co do celu, ale na pewno z Panią Krystyną różnimy się co do śrdodków. Pana poglądów co do strategii działania nie znam, ale sądzę, że doszlibyśmy do porozumienia. Pomysł Sądu Obywatelskiego to zaledwie fragment dużej całości, jaką jest potrzeba zreformowania systemu prawnego w Polsce. Obawiam sie, że w aktualnych realiach byłaby to tylko atrapa. W kwestii sposobu osiągania celów, a w tym przypadku mają one charakter ustrojowy, nie jestem rewolucjonistą. Taki sposób byłby ryzykowny. Ale działania pozorne, czy nie rokujące nadziei na sukces, chociaż uczciwe, budzą moją niechęć. Często w pewnych gremiach czy kolektywach, w których nie są okreslone w sposób wyraźny kompetencje oraz zakres odpowiedzialności, rodzą się nie dość przemyślane inicjatywy. Kolektyw je przyjmuje, coś się potem dzieje albo itd. Brakuje w takich grupach wyraźnego przywództwa. Unikam takich sytuacji.
  • @Bogdan Goczyński 18:54:44
    Jak najbardziej osoby, które Pan wymienił, są godne zaufania. Ale byłoby też wskazane, aby to szacowne grono wypracowało program działania. Chyba, że już powstał, a ja tylko o nim nic nie wiem?
  • @Bogdan Goczyński 18:31:48
    Przykro mi, LS i RzBiK na głowie to już aż nadto.

    Co by mogło wypalić? Zrobić w NE prelekcję o Sądzie - zaprosić blogerów z Warszawy i nie tylko. Oprócz tego poprosić Warszawską Gazetę o to by zrobiła z wami wywiad - pójdą na to - i w ten sposób zareklamować inicjatywę podając miejsce i czas Prelekcji w NE.
  • @Prezydent RzBiK 19:21:27
    Bardzo dobry pomysł. Może coś się wartościowego przy okazji urodzi?
  • @Prezydent RzBiK 19:21:27
    Wydaje się że w NE powiedziano już wystarczająco dużo na temat anarchii i bandytyzmu w wymiarze sprawiedliwości. Procedura sądu Obywatelskiego została dość dobrze określona w Akcie Powołania Sądu. Prelekcje już się odbyły w Klubie Inteligencji Polskiej. Zaraz po pierwszej zostałem zapuszkowany. Teraz potrzeba po prostu przysięgłych. Sprawa jest poważna, gdyż władzę przejęli oszuści, którzy mając do dyspozycji uzbrojone watahy sieją terror. Trzeba się postawić
  • @Analityk 19:15:36
    Program działania to po prostu organizacja normalnego, zdrowego społeczeństwa. Sądownictwo, jako sposób utrzymywania harmonii społecznej, jest naturalną instytucją obywatelską. Jest to opisane w Akcie Powołania Sądu. Wystarczy przeczytać.
  • @Bogdan Goczyński 20:17:07
    Nie muszę tego czytać Panie Bogdanie. Wiem to z doświadczenia nie tylko własnych siedemnastu procesów karnych i kilkudziesięciu cywilnych.
  • @Analityk 21:49:13
    Z niejednego pieca chleb jadłeś i wiesz, że w dążeniu do wolności Polaków, po drodze natkniemy się na kwiatki i osty. Dlatego jedyną pomoc może, nam dać tylko matematyka i jej prawidłowy system równowagi bez obcinania przeciwwagi „polskości”, jako reszty narodu z urzędu wyrzucanej stale na margines przy wybieraniu władzy. Tylko czwórka daje równowagę, bo w trójce partyjnej jest zapisana nieparzystość. Prośba do Konfederacji o zajęcie stanowiska w sprawie zgodności równowagi z prawdą.
  • @goodness 09:48:46
    A może siódemka?
  • @Analityk 14:48:00
    Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły." Nicolás Gómez Dávila.
  • @goodness 19:04:11
    Niestety to prawda, ale nikogo nie można zmusić indywidualnie i zbiorowo do realizacji danej od Boga wolności. Polacy na Litwie przekroczyli 5 % próg wyborczy, a Polacy w Polsce nie są w stanie tego osiągnąć. Nie biorę oczywiście pod uwagę tych, którzy się dostają do Sejmu i Senatu dzięki machlojom w Magdalence.
    Wczoraj w moim kościele wspominając JP II przypomniano, kiedy w Kielcach wręcz grzmiał mówiąc o Polsce: "To jest moja Matka, moi Bracia i Siostry ...". A jak Jego Bracia i Siostry traktują swoją Matkę?
    Naród wybrany nie rozpoznał czasu swojego nawiedzenia. Tak samo zachowują się Polacy współcześnie. "Pan odda winnice innym rolnikom, którzy będą ją godnie uprawiać z pożytkiem dla siebie samych i Jego". Może ją już oddał, np. Kolumbijczykom?
  • @Analityk 20:12:18
    Ten paradygmat na trójkę parzystą, plusy dodatnie i plusy ujemne, niestety należy zmienić..
  • @goodness 20:30:50
    "Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:
    z nich zaś największa jest miłość".
    To cytat z Hymnu o miłości, którego przesłanie jest wciąż aktualne.
    Potrzeba jedności w duchu wiary, nadziei i miłości to warunek nieodzowny do przemiany duchowej Polaków i naprawy Polski. Nie trzeba nic nowego wymyślać. Trzeba jedynie wrócić do korzeni chrześcijaństwa. To warunek przetrwania nas wszystkich.
  • @Analityk 22:32:03
    Piszesz jak stary inkwizytor……….
    Dawniej za odkrycia była św. Inkwizycja, dziś jeszcze gorzej, bo za ujawnianie zakazanych błędów, grozi wykluczenie ze społeczeństwa, jako patologia według jedynie słusznej myli politycznej, o odebraniu winnic. Ewolucja techniczna, już dawno temu przekroczyła granicę neutralnych czarno-białych kolorów i w niej matematyka pokazuje „O” błędów, a Bóg stworzył idealnie każdego człowieka, aby panował porządek. Oczywiście, trzeba wrócić do korzeni chrześcijaństwa. Czy, wiara, nadzieja, miłość te trzy, wykluczają możliwość istnienia czwartego porządku?
  • @goodness 09:20:26
    Te trzy niczego nie wykluczają, a jedynie torują drogę prawdzie w życiu jednostek i społeczeństw. Przypowieść o Marii i Marcie określa jedynie właściwą kolejność: "Najpierw królestwo boże, a reszta będzie wam dodana". To jest uniwersalne i dotyczy wszystkich - wykluczających i wykluczanych. Walka ze złem, aby była skuteczna, musi się toczyć przede wszystkim w ludzkich sercach. Zło obiektywnie nie istnieje, lecz dopiero wtedy, kiedy człowiek pozwala mu działać. Najskuteczniejszym sposobem walki ze złem jest czynienie dobra.
  • @Analityk 09:56:04
    Oby nie zagłaskać kota na śmierć. Najskuteczniejszym sposobem walki ze złem jest czynienie dobra.
  • @goodness 10:12:44
    Umiar jest wskazany we wszystkim.
    Czy pomysł Sądów Obywatelskich jest dobry? W założeniu pewnie tak, gdyż ma uświadomić, że system prawny funkcjonuje źle. Ale to powszechnie wiadomo. Jaka może być jednak skuteczność tego pomysłu i jego ewentualnej realizacji? Pewnie znikoma.
    System prawny III RP został zbudowany na fundamencie PRL w oparciu o konstrukcję zaprojektowaną nie w interesie społecznym tylko grupowym. Aby to zmienić są oczywiście potrzebne różne inicjatywy, ale muszą się koncentrować na kwestiach fundamentalnych. Potrzebna jest jedność wokół pryncypiów. Kto tej zasadzie się nie podporządkuje i utrudnia realizację celu zasadniczego, nie rozumie, o co chodzi lub działa świadomie w kierunku destrukcji.
  • @Analityk 10:31:13
    Oczywistość inicjatyw społecznych np. ławy przysięgłych, wynika z przyczyn patologii zakłócającej funkcjonowanie całego systemu społecznego, niezgodnego z matematyką i poczuciem równowagi społecznej. Ten błąd wmawiania równowagi trój władzy , prawidłowo określił Ultima Thule „różne rzeczy można odkryć, ale NIGDY nie będzie można "odkryć", że "2+2=3" ... I na tym problem polega, że niektórzy DEBILE twierdzą że "2+2=3" ..”
    Ultima Thule 16.10.2012 01:02:49
    http://obserwatorium.nowyekran.pl/post/76909,swiaty-rownolegle-everetta
    Aby to zmienić są oczywiście potrzebne różne inicjatywy, ale muszą się koncentrować na kwestiach fundamentalnych, czyli prawdzie na samym początku do liczby 4 zrównoważonej bez tworzenia reszty w jednostce społeczeństwa, jak liczba 3.
  • @goodness 11:23:46
    To czwartą władzą są teraz media, ale one służą trójwładzy. Czwartą władzą może i musi być Vox Populi. To zadziałało chyba w Islandii? Spróbujmy to zrobić w Polsce. Należałoby przeprowadzić postępowanie Sądu Obywatelskiego nad ustaleniami w Magdalence. To kluczowa sprawa.
  • @Analityk 11:44:24
    Moim skromnym zdaniem - szkoda czasu na dywagację o niby okrągłych ustaleniach. Błąd zakazany to jak skok w przepaść i należy zatrzymać go na starcie. Sprawa pierwsza - naprawa kręgosłupa 3+1, jak ma dalej funkcjonować i istnieć Państwo Polskie. Idea Konfederatów naprawy państwa, Wox Populi dla czwór-władzy, przez przeprowadzenie dowodowe błędu i Postanowienie Sądu Obywatelskiego 3+1
  • Test!
    Mgr inż. Andrzej Dziąba Częstochowa, 16 października 2012 r.
    42 – 200 Częstochowa
    ul. Pużaka 15/34
    tel./fax 343622647, 514699182
    E-mail: andrzejdziaba@wp.pl




    Redakcja „Nowy Ekran”
    Sąd Obywatelski



    W związku z inicjatywą podjętą przez „Nowy Ekran” dotyczącą działania Sądów Obywatelskich uprzejmie proszę o zajęcie się procederem wytoczenia mi siedemnastu procesów karnych i skazania piętnastoma wyrokami w okresie od 1996 do 2011 r.
    Załączam zestawienie sądowych spraw karnych.




    Z poważaniem





    Załącznik:


    Andrzej Dziąba – zestawienie spraw karnych sądowych

    Sąd Okręgowy w Częstochowie i podległe mu sądy rejonowe.

    1. III K 686/96 Sądu Rejonowego w Częstochowie – w wyniku doniesienia T.U. I R. „WARTA” oddział w Częstochowie, który reprezentował Jerzy Marciniak i Ryszard Szumliński, zostałem oskarżony przez prokuratora Marka Skupienia o usiłowanie wyłudzenia odszkodowania. Firma ubezpieczeniowa najzwyczajniej nie zamierzała wypłacić należnego mi odszkodowania i użyła wszelkich możliwych sposobów oraz koneksji, aby to zrealizować. Jerzy Marciniak był wcześniej funkcjonariuszem SB, a Ryszard Szumliński prokuratorem. Pomimo odwołania obciążających mnie zeznań przez pracownicę księgowości Annę Posturzyńską, SSR Bożena Połcik skazała mnie na 8 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na dwa lata. Porozumiewawcze spojrzenia, jakie wymienili między sobą prokurator Marek Skupień i sędzia Bożena Połcik, dały mi do zrozumienia, że wyrok ustalili sobie przed posiedzeniem. Początkowo pozytywną rolę spełniał pełnomocnik z wyboru adwokat Cezary Podhorski, ale po sugestii, że dostanę co najwyżej wyrok w zawieszeniu, wypowiedziałem mu pełnomocnictwo. W wyniku wniesionej przeze mnie apelacji Sąd Wojewódzki uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez Prokuraturę Rejonową dla m. Częstochowy, która umorzyła postępowanie wobec stwierdzenia, że do przestępstwa nie doszło.
    2. III K 228/97 Sądu Rejonowego w Częstochowie – zostałem oskarżony przez miejscową prokuraturę o zabór komputerów należących do Centralnego Towarzystwa Leasingowego. Wcześniej ta instytucja zabrała mi samochód osobowy, który miałem w leasingu, nie rozliczyła finansowo wypowiedzianej umowy i zażądała jeszcze zapłaty pozostałych do spłacenia rat. Centralne Towarzystwo Leasingowe było zamieszane na początku lat 90 – ych w przetransferowanie kilkuset mln zł z Komitetu Badań Naukowych. Zajmował się tym między innymi ówczesny dyrektor CTL Jacek Smoleński. W Częstochowie jego interesy reprezentował jego brat Marcin Smoleński, który pełnił funkcje dyrektora filii w Towarzystwa. Obaj mogli być wcześniej funkcjonariuszami SB. Zostałem skazany przez asesora Sądu Rejonowego w Częstochowie Jarosława Pocha na 1.000 zł grzywny. Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał ten wyrok w mocy.
    3. III K 2019/97 Sądu Rejonowego w Częstochowie – prokurator Marek Skupień złożył na mnie doniesienie, że go znieważyłem. To ten sam prokurator, który zajmował się kradzieżą z włamaniem, a firma ubezpieczeniowa „WARTA” odmówiła mi wypłaty odszkodowania. Następnie oskarżył mnie o usiłowanie wyłudzenia odszkodowania, a moją skargę na jego chałturę potraktował jak znieważenie. Oskarżenie przeciwko mnie wniósł asesor Prokuratury Rejonowej w Myszkowie Noszczyk, a na wyrok 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu zamieniła asesor Sądu Rejonowego w Częstochowie Aneta Łatanik. Sąd Okręgowy w Częstochowie na skutek wniesionej apelacji zamienił wyrok pozbawienia wolności z zawieszeniem na 400 zł grzywny.
    4. III K 365/00 Sądu Rejonowego w Częstochowie – były Prezes Sądu Okręgowego w Częstochowie Maciej Pacuda, któremu skarżyłem się na nieprawidłowe funkcjonowanie VIII Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Częstochowie oraz jego Przewodniczącej Lilianny Puchalskiej, złożył na mnie doniesienie, że ją znieważyłem. Moje doniesienia, że wspomniany Wydział i jej Przewodnicząca wyrządzają mi szkody, trafiały na zmowę niekompetencji, arogancji i korupcji wśród funkcjonariuszy publicznych częstochowskiej prokuratury. Zostałem oskarżony z art. 212 kk, a następnie skazany przez SSR Anetę Łatanik w obecności prokuratora Artura Bernata na 10 miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na 2 lata. Sąd Okręgowy w sprawie VII Ka 978/05 w składzie SSO Bogusław Zając, Sławomir Brzózka i del. SSR Agnieszka Gałkowska zmienił zaskarżony wyrok eliminując jedynie z opisu czynu stwierdzenie o niekompetencji i arogancji Lilianny Puchalskiej, a w pozostałym zakresie utrzymał go w mocy. Lilianna Puchalska nadal jest Przewodniczącą VIII Wydziału Gospodarczego Sądu Rejonowego w Częstochowie. W sprawie zostałem aresztowany 26 października 2004 r. na okres 90 dni przez SSR Anitę Głowacką - Janik. W wyniku złożonego zażalenia Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił areszt jako nieuzasadniony. Próba aresztowania mnie mogła posłużyć miejscowym funkcjonariuszom, aby w tym czasie skazać w innych jeszcze sprawach, pozbawić możliwości pracy, mieszkania, kontaktów z rodziną. W związku z tymi okolicznościami składałem dwukrotnie doniesienie do miejscowej prokuratury, ale najpierw prokurator Jan Jaros odmówił wszczęcia postępowania, a potem sprawę skierowano do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu, która była dla mnie niewiarygodna z powodu innych postępowań. Złożyłem do Sądu Okręgowego w Częstochowie wniosek o odszkodowanie i zadośćuczynienie w związku z działaniami funkcjonariuszy publicznych wobec mnie. Sprawa o sygn. II K 20/12 toczy się.
    5. III K 947/00 Sądu Rejonowego w Częstochowie – doniesienie w tej sprawie złożył SSO Marek Przysucha w związku z zeznaniem świadka Szymona Króla w sprawie IV U 1365/09 Sądu Okręgowego w Częstochowie. Szymon Król, który wcześniej był moim pracownikiem zeznał, że nakłaniałem go do składania fałszywych oświadczeń w związku z jego prawem do zasiłku rodzinnego. Nie było na to żadnych dowodów. Ustaliłem, że Szymon Król jeszcze jako mój pracownik był konfidentem komornika sądowego Jerzego Zająca, Banku „Częstochowa” S.A., T.U. I R. „WARTA”, Centralnego Towarzystwa Leasingowego S.A., a więc instytucji, z którymi poza komornikiem łączyły mnie relacje biznesowe. Akt oskarżenia sporządził i skierował do Sądu Rejonowego w Częstochowie asesor Prokuratury Rejonowej dla m. Częstochowa Artur Bernat. Sąd Rejonowy w Częstochowie pod przewodnictwem Anny Chyrek skazał mnie na karę pozbawienia wolności (chyba 1 miesięcy) z zawieszeniem na dwa lata. Sąd Okręgowy w Częstochowie nie uwzględnił argumentów podniesionych w apelacji. Oskarżenie mnie, a następnie skazanie było zemstą miejscowej esbecji za krytykę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który w 1997 r. nazwałem reliktem postkomunistycznej paranoi, za pośrednictwem którego komunistyczna hołota począwszy od Bieruta zmusiła naród polski do zbudowania potencjału Polski Ludowej, a następnie razem z neokomuną zaczęła ją rozkradać od początku tzw. transformacji ustrojowej. Pogląd ten, który potwierdza dzisiejsza rzeczywistość dotycząca nie tylko ZUS, wyraziłem po odmowie wypłacenia zasiłku rodzinnego na czworo moich dzieci za okres dwóch lat.
    6. III K 162/03 Sądu Rejonowego w Częstochowie - doniesienie na mnie złożył były już dyrektor oddziału w Częstochowie Jurajskiego Banku Spółdzielczego w Niegowie Aleksander Starczewski. Zaproponował klientce Zdzisławie Bożek kredyt zabezpieczony jej hipoteką, ale po konsultacji z innym bankiem spółdzielczym odmówił udzielenia. Najpierw doniósł na nią, że usiłowała wyłudzić kredyt z banku zatajając istotne informacje, a potem dołączył mnie do doniesienia. Ja nie reprezentowałem Zdzisławy Bożek przed tym bankiem, gdyż miałem zastrzeżenia do jego wiarygodności. Złożyłem w związku z tym doniesienie do Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie przedstawiając konkretne fakty, wskazując świadków i dowody. Złożenie przeciwko mnie doniesienia było zapewne próbą odwrócenia uwagi od istoty problemu i skierowania na mnie uwagi oraz energii organów ścigania. Akt oskarżenia sporządził i skierował przeciwko mnie prokurator Andrzej Kurzacz z Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie. Na pierwszym posiedzeniu Aleksander Starczewski złożył wniosek o wyłączenie jawności wobec mnie. Sędzia Mariusz Moczarski przychylił się do tego wniosek i musiałem opuścić salę sądową. Byli natomiast obecni współoskarżona oraz kilkanaście osób z Obywatelskiego Ruchu Obrony Bezrobotnych. Po zeznaniu Aleksandra Starczewskiego, któremu nie mogłem zadać pytań dowiedziałem się, że wycofał wobec mnie doniesienie. To jednak nie spowodowało, że sprawę umorzono. Po kilku posiedzeniach zostałem skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. Z uwagi na problemy ze zdrowiem nie byłem obecny na ogłoszeniu wyroku. Jeszcze przed publikacją wyroku złożyłem wniosek, aby w razie dla mnie niekorzystnego wyroku sporządzić go na piśmie wraz z uzasadnieniem i przesłać mi w celu złożenia apelacji. Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Bogusław Zając, Agnieszka Rękas oraz del. SSR Agnieszka Gałkowska w sprawie VII Kz 238/05 postanowił utrzymać w mocy zaskarżone postanowienie Sądu Rejonowego w Częstochowie odmawiające przywrócenia terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku.
    7. III K 631/04 Sądu Rejonowego w Częstochowie – doniesieniu przeciwko mnie złożył były Prezes Sądu Okręgowego w Częstochowie Maciej Pacuda, który poczuł się znieważony moimi pismami, w których kwestionowałem poprawność funkcjonowania częstochowskich sądów, a szczególnie VIII Wydziału Gospodarczego w Częstochowie pod kierownictwem Liliany Puchalskiej. Inni sędziowie też byli angażowani w trakcie postępowania w Prokuraturze Rejonowej w Zawierciu sygn akt 1 Ds 3292/01, ale oprócz sędziego Macieja Pacudy tylko sędzia Jarosław Poch dołączył się do doniesienia. Akt oskarżenia został sporządzony i skierowany przez prokuratora Romana Kaweckiego. Jeszcze pod sygn. akt III K 459/02 Sądu Rejonowego w Częstochowie sędzia Jacek Włodarczyk postanowieniem z 16 grudnia 2003 r. na podstawie art. 17 par. 1 pkt. 3 umorzył postępowanie z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości czynu. Sędzia Jacek Włodarczyk stwierdził też, że funkcjonariusz publiczny powinien liczyć się z niepochlebnymi opiniami stron postępowań. Apelację od tego wyroku złożył prokurator Roman Kawecki. Sąd Okręgowy w Częstochowie uwzględnił apelację i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Rejonowy w Częstochowie. Tym razem sprawę powierzono młodemu asesorowi Sądu Rejonowego w Częstochowie Pawłowi Betlejewskiemu, który nie bez trudu i przeszkód z mojej strony skazał mnie na osiem miesięcy pozbawienia wolności z zawieszeniem na cztery lata. Na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę z urzędu Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Zbigniew Bednarski, Bogusław Zając i Jerzy Pukas w sprawie VII Ka 50/08 zasadniczo utrzymał wyrok pierwszej instancji w mocy. Sąd Rejonowy skazał mnie, a Sąd Okręgowy w Częstochowie podtrzymał ten wyrok z art. 226, który w 2006 r. został określony przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodny z Konstytucją. 6 lutego 2012 r. adwokat z urzędu Tatiana Klejnocka złożyła w sprawie II AKo 209/11 Sądu Apelacyjnego w Katowicach wniosek o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej prawomocnym wyrokiem Sądu Okręgowego w Częstochowie z 14 maja 2008 r. w sprawie VII Ka 50/08. Sąd Apelacyjny w Katowicach w składzie SSA Beata Basiura, Aleksander Sikora oraz Małgorzata Niementowska postanowieniem z 18 kwietnia 2012 r. oddalił wniosek o wznowienie postępowania. Uzasadniając swoją decyzję w bardzo pokrętny sposób, wyraził lekceważący stosunek nie tylko do mnie, ale też do Trybunału Konstytucyjnego. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Bezprawie i niesprawiedliwość”.
    8. III K 193/05 (wcześniejsze sygnatury akt. III K 567/02, III K 107/04) Sądu Rejonowego w Częstochowie – doniesienie złożył przeciwko mnie Z-ca Naczelnika Drugiego Urzędu Skarbowego w Częstochowie Edward Rembielak, który podobnie jak inni funkcjonariusze publiczni poczuł się znieważony po otrzymaniu zapewne pisma, w którym napisałem mu prawdę o nim i jego wątpliwych kompetencjach do zajmowania się publicznymi pieniędzmi. Wygląd tego pana przypominającego recydywistę w najgorszym wydaniu nie skłaniał do zaufania, jakim powinien cieszyć się funkcjonariusz publiczny. Nie pamiętam już szczegółów zajścia z nim, ale nie to jest istotne. Przez prawie pięć lat mojej pierwszej działalności gospodarczej (1990 – 1994) poważnie traktowałem instytucje skarbowe i ubezpieczeń społecznych: płaciłem podatki, składki ubezpieczeniowe za siebie oraz pracowników. Podczas pierwszej kontroli w 1994 r. stwierdzono u mnie tylko dwa błędy: zaksięgowanie kaucji zwrotnej z umowy leasingowej samochodu ciężarowego Mercedes 814 D jako kosztu uzyskania przychodu oraz kilka faktur VAT z błędami. Błędnie zaksięgowana kaucja zwrotna została uznana jako dochód, a VAT z kilku faktur z błędami podlegał zwrotowi do urzędu skarbowego z 300 % sankcją. Pierwszy błąd wynikał z błędu księgowego, a drugi z drakońskiej ustawy o podatku VAT autorstwa Witolda Modzelewskiego. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał mnie za znieważenie Edwarda Rembielaka na karę w zawieszeniu. Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Agnieszka Rękas, Bogusław Zając oraz del. SSR Agnieszka Gałkowska w sprawie VII Ka 835/05 mnie uniewinnił.
    9. XVI K 1111/06 Sądu Rejonowego w Częstochowie – oskarżenie przeciwko mnie sporządził i skierował do sądu prokurator Jan Jaros (sygn. 3 Ds 2901/06). Oskarżył mnie o kradzież starych monet, albumów i maszyny do szycia znajdujących się w mieszkaniu, w którym mieszkam od 1986 r., a od 1 marca 2005 r. jestem w nim jedynym lokatorem. W/w przedmioty, których w części byłem współwłaścicielem, miały podobno dużą wartość. Ten prokuratorski gniot trafił do sądu, gdzie najpierw zajmował się nim asesor SR Mateusz Przesłański. W postanowieniu z 14 marca 2007 r. zarządził, aby dopuścić dowód z opinii dwóch biegłych lekarzy psychiatrów Marka Mieczyńskiego i Renaty Wisniewskiej - Serwecińskiej, albowiem wg niego w niniejszej sprawie zachodziły uzasadnione wątpliwości co do mojej poczytalności. W postanowieniu z 24 maja 2007 r. asesor SR Marta Wiaderek zarządziła dopuścić dowód z opinii psychologa Małgorzaty Atłasik w celu ustalenia profilu mojej osobowości, a w postanowieniu z 5 lipca 2007 r. dopuścić dowód z uzupełniającej opinii biegłych psychiatrów Marka Mieczyńskiego i Renaty Wiśniewskiej – Serwecińskiej. W piśmie procesowym z 27 listopada 2007 r. ustosunkowałem się do wydanej opinii. W siedmiu punktach wyraziłem mój pogląd n.t. opinii sądowo-psychiatrycznej, opiniujących, środowiska prokuratorsko – sądowego w Częstochowie, które należałoby poddać badaniom, a jako autorytet przywołałem osobę prof. Antoniego Kępińskiego. Oprócz biegłych lekarzy sąd powołał biegłego rzeczoznawcę, aby stwierdził, jakiej wartości były „ukradzione” przeze mnie przedmioty. Opinia biegłego rzeczoznawcy nie potwierdziła, że były one dużej wartości. Ponadto domniemana kradzież miała miejsce w 2002 lub 2003 r., a więc w grę wchodziło przedawnienie karalności. W sprawie zapadł jednak wyrok skazujący pod przewodnictwem kolejnej asesor SR Marzeny Jaskulskiej. Sąd Okręgowy w Częstochowie podtrzymał wyrok Sądu Rejonowego.
    10. XI W 989/08 Sądu Rejonowego w Częstochowie – 9 kwietnia 2008 r. w drodze do kościoła na poranną mszę świętą zostałem zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji w cywilnych ubraniach. Dwaj funkcjonariusze biegli za mną, w chwili zatrzymania identyfikowali mnie w oparciu o kserokopię zdjęcia, a ja na pytanie, jak się nazywam, odparłem, że nie pamiętam. W komisariacie poinformowano mnie, że zostałem zatrzymany z poleceniem odstawienia do aresztu w związku z nieuiszczoną grzywną w kwocie 380 zł w sprawie III K 2019/07. W związku z zatrzymaniem oskarżono mnie, że wbrew obowiązkowi umyślnie nie udzieliłem funkcjonariuszom Policji Markowi Mądrzykowi i Marcinowi Grabskiemu odpowiedzi co do tożsamości i za ten czyn SSR Anna Stasiak skazała mnie na 200 zł grzywny. Złożyłem sprzeciw od wyroku nakazowego. Sąd Rejonowy pod przewodnictwem SSR Anny Galliny w postępowaniu zwykłym utrzymał wyrok nakazowy. Złożyłem apelację od tego wyroku. Prawdopodobnie Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał wyrok Sądu Rejonowego. Nie znam jego orzeczenia. Policjanci, którzy mnie zatrzymali, złożyli nieprawdziwe zeznania. Zeznali również, że ich znieważyłem. Wszczęte zostało przeciwko mnie postępowanie o sygn. akt 3 Ds 549/08 w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie. Podczas przesłuchania zażądałem przesłuchania obciążających mnie policjantów z zastosowaniem wariografu. Takie samo żądanie złożyłem w stosunku do ich przełożonego podinspektora mgr Zbigniewa Żołędziewskiego. Zażądałem również przesłuchania dwojga innych policjantów, którzy mnie odwozili do aresztu, ale bez zastosowania wariografu. Te żądania okazały się skuteczne, gdyż postępowanie prokuratorskie zostało umorzone z uwagi na to, że do znieważenia nie doszło.
    11. IV K 219/09 Sądu Rejonowego w Częstochowie - prokurator Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie Łukasz Bocianowski sporządził i skierował akt oskarżenia przeciwko mnie z art. 18 par. 3 w związku z art. 297 par. 1 kk (sygn. akt 2 Ds 493/08 Prokuratury Rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie). Prokurator Łukasz Bocianowski zarzucił mi, że działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w kwocie 1.200 zł , sporządziłem, a następnie przekazałem byłemu pracownikowi mojej firmy Cezaremu Zdunkowi zawierające nieprawdziwe dane co do faktu zatrudnienia i osiąganych z tego tytułu dochodach: zaświadczenie o zatrudnieniu w firmie DIETRICH Corporation sp. z o.o. oraz formularz PIT – 11 – w tym celu, aby Cezary Zdunek przedłożył je w Banku PKO BP oddział w Częstochowie wraz z wnioskiem o przyznanie kredytu w kwocie 12.000 zł. W trakcie postępowania przygotowawczego złożyłem wniosek o przesłuchanie dwóch świadków, którzy byli zatrudnieni w firmie DIETRICH Corporation sp. z o.o. - Jana Koperę i Arkadiusza Kluskę. Prokurator Bocianowski przesłuchał tylko Jana Koperę, a pominął zeznania Arkadiusza Kluski. Ustaliłem później, że prokurator Bocianowski wpłynął bezprawnie na zeznania Jana Kopery, co spowodowało , że złożył on nierzetelne zeznania. Przesłuchanie Arkadiusza Kluski mogłoby zaprzeczyć zeznaniom Jana Kopery, dlatego prokurator Bocianowski postanowił oddaleniu wniosku o przesłuchanie niewygodnego świadka. Ustaliłem również, że prokurator Bocianowski wpłynął też bezprawnie na zeznania Cezarego Zdunka i jego ojca Henryka. Na 11 września 2009 r. zostało zaplanowane pierwsze posiedzenie sądowe w tej sprawie. Mając na uwadze świadome błędy, a wręcz nadużycia podczas postępowania przygotowawczego, złożyłem najpierw wniosek o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, ale został odrzucony przez SSR Monikę Małolepszą. Następnie złożyłem wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Częstochowie, uzasadniając go względami ustrojowymi III RP. Zamierzałem zacytować konkretny fragment z tekstu Janusza Sanockiego p.t. „Uwagi w sprawie utworzenia Obywatelskiej Alternatywy Polityczno – Ustrojowej”, ale sędzia Monika Małolepsza nie wyraziła na to zgody. Istotny fragment tego opracowania wskazuje, że kryzys sądownictwa, a szerzej wymiaru sprawiedliwości wynika z komunistycznego dziedzictwa oraz oddania kontroli nad tym sektorem władzy publicznej korporacji prawniczej. Wracając jednak do wniosku o wyłączenie sędziów, dysponowałem listą wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Częstochowie i zamierzałem wymienić ich z imienia i nazwiska, ale sędzia zgodziła się przyjąć kompletną listę jako załącznik do wniosku. Po dość długiej przerwie do sali sądowej wszedł mężczyzna trzymający w ręce togę sędziowską. Wszedłem również wraz z moim znajomym Eugeniuszem Chrostowskim i poprosiłem sędziego, aby się przedstawił, ale w arogancki sposób mi odmówił. Kiedy się zorientowałem, że rozpatruje jedynie wniosek o wyłączenie sędzi Moniki Małolepszej, a nie wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Częstochowie zaprotestowałem, a sędzia zaczął mi grozić. Następnie zarządził przerwę. W trakcie przerwy zamierzałem skorzystać z toalety, ale w drodze zostałem zatrzymany przez funkcjonariuszy Policji w cywilnych ubraniach. Wśród nich był wymieniony już wcześniej Marek Mądrzyk. Policjanci nie byli w stanie podać mi powodów zatrzymania. Zostałem skuty kajdankami i oczekiwałem pomiędzy nimi na kontynuację postępowania. Po jego wznowieniu sędzia odrzucił wniosek o wyłączenie sędzi Moniki Małolepszej i zarządził kolejną przerwę. Po wznowieniu postępowania przez sędzię Monikę Małolepszą zorientowałem się, że nie wiedziała o zamiarze zatrzymania mnie przez policję w związku z inna sprawą. Była wyraźnie zakłopotana. Postanowiła o powołaniu biegłych lekarzy i obrońcy z urzędu i po wyznaczeniu kolejnego terminu zakończyła postępowanie. Tego dnia Prokuraturę Rejonową Częstochowa – Północ w Częstochowie reprezentował prokurator Zbigniew Jelonek. Mógł uczestniczyć w nieformalnych działaniach, jakie podjęto tego dnia w stosunku do mnie. Następnie zostałem przewieziony do Komisariatu V Policji w Częstochowie, gdzie okazało się, że po wpłaceniu 300 zł grzywny w związku ze sprawą III K 947/00, mogę zostać zwolniony. Podjąłem działania, aby grzywna została zapłacona i zostałem zwolniony. Dalsze postępowanie sądowe pod przewodnictwem sędzi Moniki Małolepszej toczyło się z naruszeniem wszelkich norm: kodeksowych, procesowych, nie wspominając o moralnych. Z powołanych przeze mnie świadków jeden Roman Solecki już nie żył, a dwaj inni Arkadiusz Kluska i Eugeniusz Chrostowski zdążyli umrzeć. Świadek Jan Kopera, któremu zamierzałem zadać kilka istotnych pytań, chronicznie nie stawiał się w sądzie, a sędzia Małolepsza to tolerowała. Jan Kopera kpił sobie z sądu. Było to oczywiście na rękę prokuratorowi Łukaszowi Bocianowskiemu, który mógł się nie obawiać, że jego machloje z postępowania przygotowawczego wyjdą na jaw. On nie musiał udowadniać mojej winy, a ja nie mogłem udowodnić mojej niewinności. 25 stycznia 2011 r. sędzia Monika Małolepsza nie wykonawszy należnych czynności procesowych, korzystając z mojej usprawiedliwionej nieobecności wydała wyrok skazujący. 5 sierpnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie w składzie SSO Zbigniew Bednarski, Jerzy Pukas i Sławomir Brzózka przy udziale prokuratora Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Dariusza Berezy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok (sygn. VII Ka 270/11). W sprawie została złożona kasacja do Sądu Najwyższego. 9 maja 2012 r. SSN Kazimierz Klugiewicz w sprawie IV KK 23/12 oddalił kasację jak to stanowczo stwierdził bezzasadną. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (2). Sąd Okręgowy w Kielcach i podległe mu sądy rejonowe.
    12. II K 220/01 i II K 616/01 Sądu Rejonowego w Jędrzejowie – doniesienie złożyli na mnie lekarze weterynarii w Jędrzejowie Mirosław Skrzyniarz, Mirosław Równicki i Skrobisz, którzy podczas kontroli przeprowadzanej w masarni w Sędziszowie w lutym 2001 r. wyraźnie się czegoś przestraszyli. Po kilku miesiącach dołączył do nich w innym postępowaniu komendant Komisariatu Policji w Sędziszowie Zenon Rączkiewicz, który poczuł się znieważony moja replika jaka rozpowszechniłem w Sędziszowie na obelżywy artykuł p.t. „Nocny masarz”, jaki ukazał się mój temat w lokalnej gazecie „Słowo Ludu”. Komendant Rączkiewicz wypowiadał się w tym artykule na mój temat. Sprawę połączono pod jedna sygnaturą II K 220/01. Policjant w Powiatowej Komendzie Policji w Jędrzejowie, który mnie przesłuchiwał w tej sprawie stwierdził, że lekarze weterynarii z Jędrzejowa, którzy składali doniesienie, sprawiali wrażenie, że są chłopcami z boiska przestraszonymi przez starszych kolegów. Pierwsze posiedzenie sądu w tej sprawie odbyło się we wrześniu 2001 r. Od razu zorientowałem się, że SSR Zbigniew Pater zamierza mnie skazać. Złożyłem wniosek o wyłączenie. Musiało mu się to przydarzyć po raz pierwszy, gdyż nie wiedział, co z tym wnioskiem zrobić. Zarządził chyba przerwę, a po niej oświadczył, że kieruje wniosek do Przewodniczącego Wydziału II Karnego Sądu Rejonowego w Jędrzejowie. Długo nic się nie działo w tej sprawie. Wiosną 2002 r. otrzymałem wezwanie na posiedzenie. Nie byłem w stanie tam pojechać: źle się czułem, byłem w jakimś stadium depresji, ale nie potrafiłem tego ocenić, nie miałem pracy, pieniędzy i perspektyw, aby to przełamać. Napisałem do sądu, że z tych powodów nie będę w stanie przybyć do końca 2002 r. W czerwcu zostałem w moi mieszkaniu aresztowany przez Policję na 60 dni. Przewieziono mnie najpierw do areszt w Częstochowie, a następnie w Pińczowie. Spędziłem w nich łącznie 34 dni. W tym czasie byłem przewożony do Jędrzejowa na posiedzenie dotyczące miejscowego hochsztaplera Andrzeja Morawieckiego, który był wolny oraz na posiedzenie w sprawie własnej pod przewodnictwem SSR Anatola Smorąga. Dalsze postępowanie toczyło się do stycznia 2003 r., kiedy podczas mojej nieobecności zapadł wyrok 1.600 zł równoważny 34 dniom spędzonego aresztu. Nie sądziłem, że zapadnie już wyrok i nie wysłałem wniosku o jego wydanie wraz z uzasadnieniem w celu złożenia apelacji.
    13. II K 64/02 Sądu Rejonowego we Włoszczowie – doniesienie złożył przeciwko mnie SSR Zbigniew Pater, który został wyłączony w sprawie II K 220/01. Napisałem na niego skargę, porównując jego działania do praktyk stosowanych w okresie stalinowskim. Skazano mnie na 1.000 zł grzywny, a złożona apelacja do Sądu Okręgowego w Kielcach została oddalona. Grzywnę, której nie byłem w stanie zapłacić, zamieniono na areszt. Usiłowano ją wyegzekwować w maju 2006 r., kiedy po raz pierwszy wysłano do mnie Policję. Nie miałem pieniędzy na żywność, leki, opłaty, ale Sądu Rejonowego we Włoszczowie to nie obchodziło. Korespondencja z Prezesem tego sądu i Przewodniczącym II Wydziału Karnego Wojciechem Szypoczyńskim nie przyniosła rezultatu. Dwa miesiące byłem nachodzony przez Policję, ale nie pozwoliłem dać się zamknąć. Wreszcie udało mi się zarobić trochę pieniędzy i zapłacić 1.000 zł grzywny. Odreagowałem ten stres na spotkaniu u znajomego. Tego dnia było bardzo gorąco. Po powrocie do domu, a była już noc, wstawiłem na kuchni królika, którego dostałem od klienta. Zasnąłem. Obudził mnie łomot do drzwi i głos sąsiadki, że coś się pali. To był królik. Natychmiast wyłączyłem gaz i zalałem zwęglonego królika wodą. Przed blokiem stała straż pożarna, a strażacy zamierzali już dostać się do mnie przez okno. Opanowałem sytuację. Po krótkich negocjacjach wpuściłem do domu strażaków i policjantów. Stwierdzili, że wszystko jest pod kontrolą i odjechali. Nieodpowiedzialne doniesienie SSR w Jędrzejowie Zbigniewa Patera, oskarżenie mnie przez dyspozycyjnego prokuratora Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie, skazanie przez służalczą asesor SR we Włoszczowie, nie uwzględnienie złożonej apelacji przez sędziów Sądu Okręgowego w Kielcach, nie uwzględnienie moich wniosków przez kierownictwo Sądu Rejonowego we Włoszczowie, mogło doprowadzić do tragedii. Wymienieni przeze mnie wszyscy, a tylko niektórzy z imienia i nazwiska są przedstawicielami zbrodniczego systemu, jakim jest szeroko rozumiany wymiar sprawiedliwości III RP.
    14. II K 846/02 Sądu Rejonowego w Kielcach – prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie, a wśród nich Grzegorz Król poczuli się znieważeni opinia, jaką wyraziłem na ich temat w związku z chałtura, którą oni nazywali pracą. Akt oskarżenia sporządził i skierował do sądu prokurator Mirosław Szymański z Pińczowa. Zostałem skazany na karę w zawieszeniu, a Sąd Okręgowy w Kielcach oddalił apelację złożoną przez adwokata z urzędu. Ten starszy już prawnik stwierdził, że w przeszłości prokuratorzy tak się nie obrażali. Wyraźnie był zażenowany zachowaniem swoich młodszych kolegów.
    15. II K 119/03 Sądu Rejonowego w Jędrzejowie – po moim odejściu z Sędziszowa, a wcześniej rezygnacji z funkcji Prezesa spółki z o.o. „AGRO-MEAT”, nie można było już mi bezpośrednio dokuczać i utrudniać pracy, więc postanowiono wytoczyć mi jeszcze jedną sprawę. Mógł to wymyślić ustanowiony przez właścicieli spółki likwidator Zenon Segieciński, który kilka miesięcy wcześniej został przeze mnie zaangażowany jako księgowy, ale nie sądzie, aby sam był w stanie to przeprowadzić. Na pewno działał razem i w porozumieniu z innymi osobami: komendantem Zenonem Rączkiewiczem, może innymi policjantami z Powiatowej Komendy Policji w Jędrzejowie, przedstawicielami Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie, niektórymi osobami spośród późniejszych świadków. Postępowanie przygotowawcze zlecono prokuratorowi Jarosławowi Saterowi z Zamiejscowego Ośrodka we Włoszczowie Prokuratury Rejonowej w Jędrzejowie. Teraz to samodzielna jednostka, a wtedy szeregowy prokurator Jarosław Sater pełni dzisiaj funkcje Zastępcy Prokuratora Rejonowego. Prokurator Jarosław Sater sporządził przeciwko mnie akt oskarżenia, w którym zarzucił mi na niekorzyść spółki, rolników i ZUS i skierował go do Sądu Rejonowego w Jędrzejowie . Akt oskarżenia był podparty opinią biegłego sądowego Zenona Latosa. Próbowałem zablokować to postępowanie składając wniosek o wyłączenie SSR Teresy Sobierajskiej, ale została przywrócona. W sprawie było powołanych kilkudziesięciu świadków, zarządzonych kilkanaście, a może więcej terminów. Nie było mnie stać, aby na nie jeździć. Uzyskałem obrońcę z urzędu, który chciał mi faktycznie pomóc. Zakwestionowałem opinię biegłego Zenona Latosa i przeforsowałem wniosek o powołanie innego biegłego. Biegły Kazimierz Owczarek z Kielc okazał się nie tylko fachowcem, ale też uczciwym człowiekiem. Poza kwestią zaległości wobec ZUS, wydał korzystną dla mnie opinię. To jednak nie zaważyło na stanowisku sądu, który skazał mnie na dwa lata pozbawienia wolności z zawieszeniem na pięć lat i 5.000 zł grzywny. Sąd Okręgowy w Kielcach 2 września 2008 r. w składzie SSO Józefa Glejzer – Socha, Krzysztof Sajtyna oraz del. SR Magdalena Michalewicz oddalił apelację sporządzoną i złożoną przez obrońcę z urzędu adwokat Marię Rolka (sygn. akt IX Ka 3108/07). Sąd Okręgowy w Gliwicach i podległe mu sądy rejonowe.
    16. VII K 1327/04 Sądu Rejonowego w Zabrzu – prokurator Urszula Grzenia z prokuratury Rejonowej w Zabrzu oskarżyła mnie, że w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziłem Janinę Kowalską do niekorzystnego rozporządzenia jej mieniem w postaci pieniędzy w kwocie 200 zł. W ramach zwyczajnego zlecenia pobrałem od niej 200 zł zaliczki na poczet kosztów, jakie poniosłem, zanim tę zaliczkę wziąłem. Akt oskarżenia trafił do sądu i tam zostałem 22 października 2007 r. skazany przez ASR Agnieszkę Sierocińską na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd Okręgowy w Gliwicach w składzie SSO Arkadiusz Łata, Krzysztof Ficek i del. SR Grażyna Tokarczyk zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że obniżył wymiar kary pozbawienia wolności do 6 miesięcy. 8 sierpnia 2008 r. miałem stawić się w więzieniu, aby odbyć tę haniebną karę. Nie zastosowałem się do tego, złożyłem szereg różnych wniosków i sprawa toczy się do chwili obecnej. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (3). Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim i podległe mu sądy rejonowe.
    17. VI K 145/09 Sądu Rejonowego w Radomsku - prokurator Jan Jaros z Prokuratury rejonowej Częstochowa – Północ w Częstochowie złożył na mnie doniesienie, że go znieważyłem podczas rozmowy telefonicznej. Wcześniej Jan Jaros oskarżył mnie o kradzież również mojej własności podobno dużej wartości, w zastępstwie innej prokurator zarządził przymusowe doprowadzenie mnie na przesłuchanie, nie zawiadamiając mnie w sposób właściwy, abym stawił się dobrowolnie, a w sprawie z mojego doniesienia o popełnieniu przestępstw przez licznych funkcjonariuszy publicznych w Częstochowie na moja szkodę, odmówił wszczęcia postępowania. Doniesienie Jana Jarosa zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Zawierciu i powierzono je prokurator Ewie Kozłowskiej. Od początku prokurator Ewa Kozłowska usiłowała wywrzeć na mnie presję. Odmówiłem składania zeznań. Ograniczyłem się jedynie do podania jej dostępnych numerów telefonów, z których korzystałem. Miałem nadzieję, że brak jakichkolwiek dowodów mojej winy poza zeznaniem prokuratora Jana Jarosa sprawi, że prokurator Ewa kozłowska nie sporządzi i nie skieruje do sądu aktu oskarżenia. Myliłem się jednak. Zostałem oskarżony z art. 226 kk, który zarówno w chwili zarzucanego mi czynu, a tym bardziej sporządzenia aktu oskarżenia i skierowania do sądu, był określony przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodny z Konstytucją. Sąd Rejonowy w Częstochowie, do którego trafił akt oskarżenia postanowił w sprawie XI K 585/08 zwrócić się do Sądu Najwyższego o przekazanie sprawy Sądowi rejonowemu w Radomsku. Istotnym powodem, na który powołał się ASR Paweł Betlejewski był fakt, że pokrzywdzony Jan Jaros nie przedstawił żadnego innego dowodu poza własnym zeznaniem bez udziału innych osób. ASR Paweł Betlejewski wyraził się co prawda nie wprost, ale w sposób sugestywny, że dostarczony mu akt oskarżenia opiera się na domniemaniach, a właściwie pomówieniach. Wcześniej zostałem przez niego skazany w sprawie III 631/04 tez z art. 226 kk. Sąd Najwyższy w Warszawie przychylił się do wniosku Sądu Rejonowego w Częstochowie i postanowił przekazać sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Radomsku (sygn. akt IV KO 87/08). W sprawie zapadł najpierw wyrok nakazowy, w który orzeczono grzywnę w wysokości 2.000 zł. Złożyłem sprzeciw od tego wyroku. W postępowaniu zwyczajnym ASR Anna Hanus – Klara odmówiła mi ustanowienia obrońcy z urzędu i możliwości nagrywania przebiegu posiedzenia Złożyłem wniosek o jej wyłączenie uzupełniając go o innych sędziów tego sądu. W trakcie rozpatrywania tego wniosku dopuszczono się prawnych nadużyć, gdyż sędzia podlegający wyłączeniu, rozpatrywał wniosek o wyłączenie. 22 lipca 2009 r. przy okazji posiedzenia w tej sprawie urządzono na mnie polowanie. Z inicjatywy funkcjonariuszy publicznych z Częstochowy, wśród których wymieniam SSO Bogusława Zająca oraz prokuratora Jana Jarosa, zostałem zatrzymany przez Policję w Radomsku jako groźny przestępca. Okoliczności tego zatrzymania opisałem w doniesieniu skierowanym do Prokuratury Rejonowej w Radomsku oraz artykule p.t. „Zorganizowane grupy przestępcze” (1). Podobnych nadużyć dopuścił się Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim rozpatrujący merytoryczne zażalenia na wniosek o wyłączenie sędziów apelacji łódzkiej. W efekcie tych sądowych przepychanek o praworządny przebieg postępowania sądowego wydany został wyrok 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Dopiero Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalski rozpatrujący moją apelację dopatrzył się błędu w kwalifikacji prawnej zarzucanego mi czynu. Zmienił kwalifikację z art. 226 na 216 kk . Musiał jednak zapytać prokuratora Janusza Omyłę, czy ten obejmuje ściganiem z urzędu, gdyż art 216 kk podlega pod tryb prywatno-skargowy. Oczywiście ten objął przedstawiony mi zarzut pomimo tego, że nastąpiło przedawnienie karalności i z udziałem SSO Tadeusza Węglarka, Stanisława Tomasika oraz Ireneusza Jelenia doprowadził do skazania mnie na 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej (sygn. akt IV Ka 389/10). Nie uczestniczyłem w postępowaniu apelacyjnym. Wyznaczony przez Sąd Apelacyjny w Łodzi adwokat z urzędu Wojciech Górski do sporządzenia wniosku o wznowienie postępowania na wniosek strony , nie doszukał się takich powodów. Natomiast znalazł podstawę do sporządzenia i złożenia wniosku o wznowienie na wniosek z urzędu i taki wniosek złożył. Jednakże w sprawie II Ako 26/11 Sądu Apelacyjnego w Łodzi SSA Marian Baliński, Izabela Dercz oraz del. SO Jacek Klęk wniosku o wznowienie postępowania na wniosek z urzędu nie uwzględnili, powołując się na art. 102 w związku z art. 101 kk i rzekome wszczęcie przeciwko mnie innego postępowania z art. 226 par. 1 kk, w którym 14 grudnia 2007 r. zapadło postanowienie o przedstawieniu mi zarzutu, doręczone podobno 29 kwietnia 2008 r. W uzasadnieniu nie ma więcej żadnych szczegółów. Jedynym postępowaniem z art. 226 kk, które wtedy się toczyło było to, które mi wytoczono w związku z doniesieniem prokuratora Jana Jarosa (1 Ds 1367/07 Prokuratury Rejonowej w Zawierciu). W postępowaniu Sądu Apelacyjnego w Łodzi mogło dojść do błędu lub manipulacji. Należy to sprawdzić i wyjaśnić. W trakcie postępowania wykonawczego SSR Małgorzata Pijet na wniosek kuratora Jakuba Jarosza zamieniła wyrok 12 miesięcy pracy społecznie – użytecznej na 180 dni aresztu. Na skutek wniesionego zażalenia Sąd Okręgowy w Częstochowie uchylił to postanowienie. Aktualnie toczy się postępowanie o odroczenie wykonania kary ograniczenia wolności z uwagi na mój stan zdrowia. Nieodpowiedzialne zachowanie prokuratora Jan Jarosa oraz dalsze działania funkcjonariuszy publicznych w Zawierciu, Radomsku, Piotrkowie Trybunalski, Łodzi i Częstochowie są potwierdzeniem zorganizowanego charakteru procederu, który uprawiają funkcjonariusze publiczni za społeczne pieniądze, niszcząc pojedyncze jednostki, rodziny, większe wspólnoty, Państwo Polskie i Naród. Temu wątkowi w moim życiu poświęciłem artykuł p.t. „Zorganizowane
  • @goodness 14:21:36
    Podstawą musi być Prawda Objawiona, do której w sposób oczywiście niedoskonały powinna zmierzać prawda obiegowa. Podobnie jest w przypadku prawa naturalnego i stanowionego.
  • @Analityk 16:32:07
    Powtarzam - Moim skromnym zdaniem - szkoda czasu na dywagację o niby okrągłych ustaleniach. Błąd zakazany to jak skok w przepaść i należy zatrzymać go na starcie, lub w czasie realnym. Sprawa pierwsza - naprawa kręgosłupa 3+1, bo dalej ma funkcjonować i istnieć Państwo Polskie. Idea Konfederatów naprawy państwa, Wox Populi dla czwór-władzy, przez przeprowadzenie dowodowe błędu i Postanowienie Sądu Obywatelskiego 3+1 kropka. Nie tylko Szanowny Analityk przeszedł gehennę sądową i inni pokrzywdzeni też oczekują naprawy krzywd. Ale ktoś ma to zrobić i naprawić za nas jakimś cudem przy fałszywym systemie? Czy mało przykładów? Jaka prawda objawiona, obiegowa? Czy w liczbach kardynalnych matematyka kłamie?
  • @Analityk 16:07:56
    Proszę przygotować materiały dowodowe i pamiętać o tym, że rozprawa - ze względów praktycznych - może trwać tylko jeden dzień, a więc dowody muszą być znakomicie przygotowane..
  • @Analityk 10:31:13
    Idea Sądów Obywatelskich pokazuje, że to Suweren powinien osądzać, a sędziowie zawodowi mogą w tym tylko pomagać.

    To jest przesłanie, którego większość obywateli Polski nie zna lub nie rozumie. Ludzie na ogół myślą, że korporacji sędziowskiej można powierzyć w całości sądzenie, byleby tylko sędziowie byli właściwie dobrani.

    Jest to zasadniczy błąd. Żadnej korporacji nie można powierzyć wykonywania jakiejkolwiek władzy bez ograniczeń.

    Daliśmy się wprowadzić w błąd co do określenia tego, kto powinien być sędzią.
  • @goodness 17:30:06
    Wyrobiłem sobie dystans do mojej gehenny. Nie przeżywam tego i nie oczekuję, że ktokolwiek za mnie cokolwiek zrobi, abym doczekał się zadośćuczynienia. W porównaniu do gehenny Jezusa to drobiazg.
    System nie jest fałszywy tylko niesprawiedliwy. Oczywiście fałsz i obłuda są na porządku dziennym nie tylko w mediach. Zamiast dociekać przyczyn różnorakich patologii, obnaża się i debatuje nad skutkami.
    Trzy sfery władzy funkcjonują co prawda legalnie, ale nie reprezentują interesu społecznego. Ich działanie nie ma nic wspólnego z pojęciem dobra wspólnego. Funkcjonują dzięki procedurom ustanawianym w sposób niejasny i pokrętny, a często niejawny przy braku aktywności społecznej. Ale to wiemy. Wiemy, że jest źle, dlaczego tak jest, co należy uczynić, aby to zmienić. A czy wiemy, jak to zrobić?
  • @Analityk 19:28:53
    Zgodnie z prawdą pisze Rebeliantka
    „Żadnej korporacji nie można powierzyć wykonywania jakiejkolwiek władzy bez ograniczeń. Daliśmy się wprowadzić w błąd”. Należy wyjść z tego ślepego labiryntu na drogę rozwoju gospodarczego. A czy wiemy, jak to zrobić? Oczywiście wiemy i każdy Inż. Mag. Prof. Doc. Dr. powinien to wiedzieć, że system działa, lub nie działa jak by go nie nazywać: szpiegowskim, niesprawiedliwym itp. Uszkodzony jeden blok, wyjęty jeden tryb i stop nawet dla czarnobiałego obrazu.
    . http://fizyka.maszyna.pl/img/telewizja.gif ..
    .. http://fizyka.maszyna.pl/telewizja.php
  • @goodness 09:07:54
    To tylko schemat. Nie wystarczy wiedzieć. Trzeba jeszcze umieć zastosować. Umiesz?
  • @Analityk 09:36:26
    Do czterech umiem liczyć a pan inżynier nie potrafi? Ciekawe co to za wyższa uczelnia daje takie dyplomy?
  • @goodness 09:44:31
    To inna matematyka demagogu i prowokatorze. "Nie 7 razy Piotrze tylko 77". W tej"matematyce" nie liczą się umiejętności. Ale Ty nawet nie umiesz w klasycznej.
  • @Analityk 11:43:35
    Inżynieria do obrażania i wyłudzania wiedzy nie mam zamiaru z tobą dyskutować, bo nic nie wnosisz tylko obrażasz.
  • @Rebeliantka 19:11:01
    W państwach demokratycznych partie poprzez swoją działalność, zapewnić miały obywatelom udział we władzy państwowej, ale zapewniły ją tylko sobie.
  • @goodness 20:38:03
    Jak dojrzejesz społecznie, zgłoś się do mnie na konsultacje.
  • @Analityk 21:43:45
    Może inaczej, jesteś bardzo aktywny i to właśnie jest cennym zjawiskiem w uśpionej polskiej demokracji. Każdy człowiek jest wyjątkowy i posiada niepowtarzalną osobowość o zbliżonej wartości większej lub mniejszej w warstwie społecznej. Jak widzę to dużo granic nas dzieli, ale nie oznacza to wcale niezgodności kierunku naszego działania? Energia wody i ognia czasem się styka, nie oznacza to, że jedna jest ważniejsza od drugiej. Dzięki za dyskusję, ukazał się obraz zadań dla każdej warstwy demokracji o różnej wartości energii bardzo ważne – w jednym kierunku. Tej pracy nikt za nas nie wykona, więc działaj z konsultacjami a ja przygotuję schemat blokowy bardziej czytelny. Pozdrawiam Autora i Sz. Dyskutantów
  • @goodness 08:36:00
    Dziękuję i pozdrawiam. W sprawie konsultacji zapraszam na www.ideaconsulting.pl
  • Dwunastu ważnych sędziów, dla równowagi społecznej.
    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b7/The_Jury_by_John_Morgan.jpg/230px-The_Jury_by_John_Morgan.jpg
    Insygnia władzy –Fasces …………….
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ława_przysięgłych …………………
    Dwunastu sędziów ławy przysięgłych reprezentują wszystkie warstwy społeczeństwa

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY